Burmistrz Ciechanowca Eugeniusz Święcki oraz Prezes Stowarzyszenia „Rodzina” w Ciechanowcu Cecylia Szmurło zwracają się z prośbą o wsparcie dla Emilki Godlewskiej, która toczy niezwykle trudną walkę z ciężką chorobą nowotworową.
Za Emilką już wiele wyczerpujących terapii, jednak choroba nie ustępuje. Dziś jej jedyną szansą jest kosztowne leczenie za granicą. Koszt tej walki jest ogromny – to blisko 4 miliony złotych.
Stowarzyszenie „Rodzina” założyło subkonto na rzecz Emilki. Zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli – każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie. Liczy się każda złotówka, każde udostępnienie i każdy gest wsparcia.
Pokażmy siłę naszej lokalnej społeczności. Razem możemy pomóc Emilce w tej trudnej walce o zdrowie i życie.
👉 Wpłat można dokonywać na subkonto:
90 8749 0006 0000 7719 2000 0250 z dopiskiem Emilka Godlewska
Historia Emilki:
Nazywam się Emilia, mam 34 lata. Jeszcze niedawno prowadziłam spokojne, zwyczajne życie – takie, jakie ma większość z nas. Wszystko zmieniło się w chwili, gdy zauważyłam w maju 2022 r. niepokojące zgrubienie na nodze.
Zgłosiłam się do szpitala. Niestety, pierwsza diagnoza okazała się tragicznie błędna. Usłyszałam, że to tylko krwiak, który sam się wchłonie. Zaufałam lekarzom… a czas, który wtedy straciłam, okazał się bezcenny. Kiedy w końcu trafiłam do specjalistycznego ośrodka, było już za późno na proste leczenie. Diagnoza spadła na mnie jak wyrok: mięsak maziówkowy – rzadki, bardzo agresywny nowotwór tkanek miękkich.
Od tego momentu moje życie zamieniło się w walkę.
Przeszłam:
- chemioterapię,
- operację usunięcia guza,
- radioterapię,
- operację przeszczepu naczyniowego,
- kolejną operację z powodu wznowy.
Obecnie choroba zaatakowała płuca.
W Polsce wyczerpałam już wszystkie standardowe możliwości leczenia. Pojawiła się jednak nadzieja. Jest nią nowoczesna terapia genowa TCR – Afamitresgene Autoleucel (Tecelra, Afami-cel), która polega na modyfikacji własnych limfocytów T, aby rozpoznały i zaatakowały mięsaka. Ta metoda daje szansę na życie tam, gdzie tradycyjna medycyna rozkłada ręce.
Niestety, ta terapia jest nierefundowana, niezwykle kosztowna i na obecną chwilę dostępna jedynie w USA.
To kwota, która przeraża… ale jest jedyną drogą, jaka mi została.
Błędna diagnoza odebrała mi czas, ale nie odbierze mi woli walki. Każdego dnia walczę o życie, o przyszłość, o kolejne chwile z bliskimi.
Dlatego dziś zwracam się do Was – z całego serca. Nie jestem w stanie przejść tej drogi sama.
Każda złotówka to dla mnie realna szansa na życie. Każde udostępnienie przybliża mnie do terapii. Każde dobre słowo daje mi siłę, by się nie poddać.
Proszę — zostańcie moimi Aniołami Stróżami.
Zebrane środki zostaną przeznaczone na: nowoczesne terapie (TCR lub inna w przypadku pojawienia się / wynalezienia / dopuszczenia bardziej skutecznej terapii), badania genowe, konsultacje lekarskie, pobyt za granicą, rehabilitację.
Dziękuję za wszystkie formy wsparcia, udostępnianie, dobre słowo i modlitwę.
— Emilia

